| |
Tomasz Kowalski (ur. 1984 r.) jest jednym z najbardziej obiecujących młodych artystów w Polsce. Studiuje na wydziale malarstwa krakowskiej ASP.
W jego obrazach widać inspirację malarstwem Renesansu, surrealizmem, suprematyzmem czy futurystycznymi kostiumami Oskara Schlemmera.
Przede wszystkim jednak Tomek wypracował sobie własny, bardzo oryginalny język malarski.
Obrazy mają skomplikowaną strukturę, złożoną narrację. Każdy obraz jest dla niego budowaniem kolejnego świata, czasem światy między
nimi przenikają się, nie mając zbyt wielu punktów styku z naszą, realną rzeczywistością. Zaludniają je dziwne postacie, które oddają się tajemniczym rytuałom, maszyny do malowania obrazów, mówiące drzewa i zagubieni rycerze. Czas podlega w nich dziwnemu przesunięciu,
nie sposób dookreślić ram czasowych, wiemy jedynie tyle, że to nie dzieje się tu i teraz.
Kowalski często maluje teatralną scenę, kotary ramują przestawienie obrazowe. Aktorami w jego obrazach stają się owady, rekwizytami
obcięte głowy, jedynie scenografia pozostaje ta sama - niepokojący pejzaż pełen dziwnie rozrastających się drzew i krzewów.
Na wystawie będzie można zobaczyć również nie pokazywane dotąd rzeźbiarskie obiekty artysty.
Wystawa w zielonogórskim BWA jest trzecią, największą do tej pory, wystawą indywidualną Tomasza Kowalskiego. W lutym zostanie
przeniesiona do poznańskiej galerii Pies.
Kuratorem wystawy jest Dawid Radziszewski.













 













|
|